"Królowa zbrodni" Andrew Wilson

Po raz nie wiem który postanowiłam reaktywować bloga. Ale tym razem z głową- na określonych zasadach:
1) bookstagram będzie nadal moim głównym profilem i miejscem do pisania recenzji
2) posty nie będą tu jakieś bardzo regularne, o niektórych książkach będę pisać, o innych- nie.

A dziś chciałam się podzielić opinią o książce "Królowa zbrodni", którą przeczytałam jeszcze w zeszłym roku, ale jakoś nie złożyło się, bym gdziekolwiek coś o niej napisała. Musicie wiedzieć, że odkąd zaczęłam czytać, jestem ogromną fanką powieści Agathy Christie. Kocham jej intrygi, bohaterów, a nade wszystko Herculesa Poirot. Wiedziałam więc o jej tajemniczym zniknięciu na kilkanaście dni i uważałam to wydarzenie za bardzo intrygujące, więc jak usłyszałam o książce Andrew Wilsona, bardzo chciałam ją przeczytać. Łapcie opis z lubimyczytac.pl:

Londyn, grudzień roku 1926. Agatha Christie, przyjechawszy do miasta na spotkanie ze swoim agentem literackim, stoi na peronie dworca pogrążona w ponurych rozmyślaniach wywołanych romansem jej męża. Nagle czuje lekkie pchnięcie w plecy i traci równowagę. Już ma upaść na tory, gdy w ostatniej chwili ktoś przytrzymuje ją mocno, ratując przed nadjeżdżającym pociągiem. Tak rozpoczyna się sekwencja przerażających wydarzeń. Wybawca pisarki okazuje się podstępnym szantażystą i manipulatorem. Agatha musi użyć całej swojej inteligencji i pomysłowości, chcąc przechytrzyć przeciwnika, który zmusza ją, by wykorzystała swój geniusz do popełnienia morderstwa.

Widzicie więc, że zapowiadało się ciekawie. Czy książka mnie nie zawiodła? Z pewnością nie była szła, ale ma jej trochę do zarzucenia. 
Przede wszystkim nie polubiłam się z językiem autora. Jakoś topornie mi się czytało i powieść mnie nie porwała. Może należy to jednak zwalić na moje samopoczucie, gdy ją czytałam (totalne przeziębienie). Jednak  intryga wysnuta przez Wilsona tak mi się spodobała, że patrzę na tę książkę łaskawszym okiem i w gruncie rzeczy bardzo cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Poza tym sytuacja życiowa królowej kryminałów i ona sama zostały przedstawione w dogłębny, przemyślany sposób. Bez dwóch zdań, polubiłam Agathę. Teraz mam ochotę ponownie przeczytać jakąś jej książkę! 

Podsumowując: Dobra historia, niekoniecznie dobrze napisana. Daję jej 6.5/10 (wahałam się nad postawieniem 7, ale byłaby trochę naciągana. zostaje naprawdę mocne sześć z plusem.)
Dam szansę temu autorowi i przeczytam kolejną jego powieść o Christie- "Inny rodzaj zła".




Pozdrawiam, T.

Komentarze

Popularne posty