Darmowe książki?!
Dzień dobry wszystkim!
Jak w tytule, chciałabym się z wami podzielić swoimi sposobami na zdobywanie książek za bezcen. I nie, nie będzie to post o współpracach z wydawnictwami, gdyż jeszcze nigdy nie miałam takiej przyjemności (albo jak niektórzy uważają- nieprzyjemności). Może nie wszystko, o czym napiszę będzie zupełnie darmowe, ale gwarantuję, że wasz portfel nie ucierpi za bardzo. Zatem, do dzieła!
3. Biblioteki
No tu już niestety pojawia się element kupna, ale pocieszę was- jest to kupno praktycznie za bezcen. Dzięki mojej mamie odkryłam ten cud- półki z książkami na sprzedaż w pobliskich bibliotekach. Zazwyczaj dużo tam starych książek i wielotomowych romansideł, ale w zasadzie zawsze zdarzają się wyjątki. Książki najczęściej kosztują 1,3 lub 5 zł. Pokażę wam kilka moich zdobyczy z biblioteki, wraz z cenami, a może przekona Was to do zajrzenia do swoich :)
.
Życie Pi za złotówkę.
Biografia Audrey Hepburn (twarda oprawa i idealny stan) za 5 zł!!
The Jane Austen Book Club za 3 zł.
I kto mi powie, że nie warto?
To by było tyle na dziś. Mam nadzieję, że się podobało i byłam choć trochę pomocna ;)
Miłego dnia i do napisania!
Tosia
Jak w tytule, chciałabym się z wami podzielić swoimi sposobami na zdobywanie książek za bezcen. I nie, nie będzie to post o współpracach z wydawnictwami, gdyż jeszcze nigdy nie miałam takiej przyjemności (albo jak niektórzy uważają- nieprzyjemności). Może nie wszystko, o czym napiszę będzie zupełnie darmowe, ale gwarantuję, że wasz portfel nie ucierpi za bardzo. Zatem, do dzieła!
Jak posiadać dużo książek i nie zbankrutować?
1. Konkursy
Z konkursami polubiłam się szczególnie w czasie trwania tych wakacji. Możecie mi uwierzyć, ale na stronach wydawnictw w mediach społecznościowych, było ich zatrzęsienie.
- Na czym one polegają? Najczęściej są to bardzo proste konkursy kreatywne, w których trzeba wykonać jakieś zadanie. Na przykład zrobić zdjęcie z książką z danego wydawnictwa w ciekawym miejscu. Często zadaniem konkursowym jest stworzenie jakiejś krótkiej historii/ wypowiedzi i opublikowanie jej w komentarzu.
- Jakie wydawnictwa organizują takie konkursy? Większość. Trzeba uważnie śledzić ich strony na facebooku i ig. Ja brałam udział w konkursach Bukowego Lasu, Feerii Young, Wydawnictwa Jaguar.
- Czy coś wygrałam? Tak! I dlatego tak bardzo zachęcam was do próbowania swoich sił. Dzięki różnym konkursom, moja biblioteczka wzbogaci się aż o 5 książek!
Przy okazji napomknę jeszcze, że nie chodzi tu o zwykłe rozdania z losowaniem. Tam wygrana zależy od szczęścia, a tu- od twojej kreatywności.
2.Wymiana
Z tym sposobem zdobywania nowych książek jestem zaznajomiona od dawna. Najczęściej wymieniam się na grupach na fb (Wymienialnia książek i Książki- sprzedaż/wymiana), ale ostatnio odkryłam też wątek wymian na Lubimy Czytać. Chodzi o to, że wysyłamy komuś jakąś pozycję, a on w zamian wysyła nam książkę, która nas zainteresowała. Tak, koszty wysyłki do najtańszych nie należą. Ale wciąż uważam, że wymiana bardzo się opłaca. Wielokrotnie zdobyłam nowości i perełki, a w zamian ofiarowałam kryminały, dawno przeczytane i zapomniane przez rodziców czy też książki, których i tak już nikt u mnie w domu nie czytał.
Wymieniając się, zdobyłam chociażby "Szóstkę wron"
3. Biblioteki
No tu już niestety pojawia się element kupna, ale pocieszę was- jest to kupno praktycznie za bezcen. Dzięki mojej mamie odkryłam ten cud- półki z książkami na sprzedaż w pobliskich bibliotekach. Zazwyczaj dużo tam starych książek i wielotomowych romansideł, ale w zasadzie zawsze zdarzają się wyjątki. Książki najczęściej kosztują 1,3 lub 5 zł. Pokażę wam kilka moich zdobyczy z biblioteki, wraz z cenami, a może przekona Was to do zajrzenia do swoich :)
.
Życie Pi za złotówkę.
Biografia Audrey Hepburn (twarda oprawa i idealny stan) za 5 zł!!
I kto mi powie, że nie warto?
To by było tyle na dziś. Mam nadzieję, że się podobało i byłam choć trochę pomocna ;)
Miłego dnia i do napisania!
Tosia

O, nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby w bibliotekach była sprzedaż książek! Ciekawa sprawa, muszę się rozejrzeć dokładniej. :)
OdpowiedzUsuńw bibliotekach w moim mieście nie ma takiej opcji, ale raz albo dwa razy w roku organizowane są wymiany książek. Tyle ile przyniesie się książek na wymianę, tyle można zabrać. Jeszcze nie brałam udziały w takiej wymianie, ale wiem, że zawsze cieszy się to dużym powodzeniem :)
OdpowiedzUsuńPoza tym antykwariaty, chociaż u mnie też nie spotkałam się z takimi ciekawymi jak np w Łodzi.
Ja czesto jeszcze korzystam ze strony skupszop albo booksale :)